"Legalne ćpanie" na imprezach. Uwaga na dolapacze! Drukuj
Wpisany przez Kasia Marczuk   
niedziela, 17 sierpnia 2008 11:01


W Internecie od pewnego czasu można zakupić zupełnie legalnie tzw. dopalacze - środki, które mają bardzo zbliżone działanie do twardych narkotyków. Produkty te są wytwarzane zazwyczaj chemicznie z mieszanek lekarstw i witamin.

 

Będę z Wami szczera.  Kiedy pierwszy raz usłyszałam o dopalaczach, nie zwróciłam na to większej uwagi. Nie wiedziałam, że produkty te mają efekt podobny do narkotyków. Myślałam, że są to zwykłe napoje energetyzujące i tym podobne produkty. Jak jest naprawdę? Na to pytanie postaram się Wam odpowiedzieć w poniższym artykule.

 

Podczas imprezy Tunnel Electrocity robiłam zdjęcia dla iTrance.pl. W pewnym momencie, chciałam zrobić zdjęcie sceny z dalszej perspektywy. W pewnym momencie zauważyłam, że dwóch gości, którzy stali bardzo blisko mnie wyciągają dziwne opakowanie z dwoma dużymi tabletkami.

"Dobra to łykamy te piguły. Mam nadzieję, że szybko mnie to pierolnienie (śmiech). Beka, że są one legalne i możemy je wpierdalać ile wlezie i chuj nam za to zrobią" - mówi jeden gość do drugiego.

Ponieważ w okół mnie było trochę ludzi wyglądających na normalnych imprezowiczów, pomyślałam, że mogę odwrócić się bezpiecznie do dwóch panów chwalących dziwny specyfik i zapytać ich jaki to magiczny, legalny środek posiadają. 

Zapytałam więc, co takiego tak bardzo zachwalają. Jeden z panów bez wahania z uśmiechem na twarzy opowiedział mi o tym "magicznym" środku. Z dumą podał mi także stronę internetową, na której można kupić masę takich produktów. Zapisałam ją na telefonie komórkowym po czym podziękowałam za informacje i odeszłam.

 

W domu na spokojnie weszłam na podaną stronę. Ku mojemu zdziwieniu wyglądała ona bardzo profesjonalnie. Bardzo ładna szata graficzna, a na stronie można znaleźć wiele informacji o certyfikatach i badaniach, które mają nas przekonać do nieszkodliwości oferowanych przez sklep produktów. Faktycznie. Produkty nie są szkodliwe, ale dla "Hardcorozaurusów". Dystrybutor wyraźnie informuje, że niektóre produkty nie są dla ludzi, ale o tym za chwilę.

 

Pierwsze wrażenie może być bardzo mylne. Wszystko wygląda na legalne i z prawnego punktu widzenia oczywiście takie jest. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ale po dokładniejszym przewertowaniu strony znajdziemy wiele dźiwnych dla nas rzeczy, które mogą zabrzmieć jak żart, mimo że żartem nie są.

 

Przeanalizujmy informacje, które podaje nam dystrybutor o tabletkach o nazwie Diablo.

 

Dawkowanie:

"Hardcorozaurusowi ważącemu poniżej 60kg podajemy 1/2 (połowę) tabletki, jeżeli waży więcej dajemy 1 tabletkę. Tabletka zaczyna działać po około 1 godzinie. NIE PODAWAJ WIĘCEJ NIŻ 1 TABLETKĘ !!! Zaleca się, aby Hardcorozaurus pił duże ilości wody lub soku podczas spożywania tabletek, oraz aby miał pusty żołądek. Mogą wystąpić objawy takie jak: napięcie mięśni szczęki, wyostrzone zmysły, bezsenność i obniżony apetyt. Mocno doradzamy podanie tabletki Exotic, która zawiera 25% mniej aktywnych składników, zanim spróbuje Diablo. Działanie to około 8 godzin. Nie mieszać z alkoholem i/lub lekami i/lub narkotykami.

NIE PRZEKRACZAĆ ZALECANYCH DAWEK !

NIE DO SPOŻYCIA PRZEZ LUDZI"

 

Tutaj wszyscy możemy się zastanowić kim jest Hardcorozaurus?

 

Przeciwskazania:

"Produkt nie jest zalecany dla kogokolwiek, kto bierze przepisane przez lekarza lekarstwa, kobiet w ciąży, kobiet karmiących piersią, osób z wysokim ciśnieniem krwi, osób z chorobami tarczycy i/lub serca, osób z cukrzycą, osób z chorobami umysłowymi, osób stosujących inhibitory MAO (monoaminooksydazy), środki i leki antydepresyjne, lub jakiekolwiek inne lekarstwa na receptę. Jeżeli dojdzie do spożycia nie wolno prowadzić żadnych pojazdów i operować maszynami mechanicznymi. Nie łączyć z alkoholem, lekami i narkotykami. Nie przekraczać zalecanych dawek - może spowodować arytmię serca lub krótkotrwałą śpiączkę. Może stymulować centralny układ nerwowy.

 

Musisz mieć ukończone 18 lat, aby zakupić ten produkt. "

 

Ok, produkt nie jest dla kobiet w ciąży. Kobieta to człowiek, a wcześniej było napisane, że produkt nie do spożycia przez ludzi. W tym momencie tworzy się błędne koło. Producent informuje nas o tym wyraźnie, że produkt nie jest do spożywania przez ludzi, ale wszyscy doskonale wiemy jakie jest jego przeznaczenie. Przejdźmy teraz do jeszcze ciekawszych komentarzy:

 

"REWELACJA !! zapierwszym razem wzieliśmy z kumplem po jednym tabsie - zaczeło się po ok~2h, suchość, nawijka na dobre kilka godzin, dreszcze, okresowe zmiany temperatury.. w końcu wyszliśmy na impreze (po 2 w nocy), ja chwilowo miałem stany lękowe ale ogólnie OK, a kumpel wywijał w kilku klubach aż do zamknięcia.. podsumowując, wzieliśmy koło 20:27, nawijka do drugiej nie patrząc nawet na zegarek - gadanie zajebiste, po 2 wyszliśmy na impre, po 10 wróciliśmy na dom.. do 13 trudno było zasnąć. GORĄCO POLECAM!! P.S. w międzyczasie zarzucaliśmy jeszcze EXODUSy :)" - komentuje Tomek

 

"SUNRISE FESTIVAL 2008 = DIABLO Ta tabletka stała się wielkim hitem na tegorocznych "Dniach Śmierci" w Kołobrzegu. Jedno Diablo na łepka wystarczało aby porobić nawet najwiekszego grochożercę na amen. Niektórzy nie spali po niej nawet 3 doby. Oto kilka konkretów na temat Diablo: 1.NIE POLECAM TEJ TABLETKI DLA POCZĄTKUJĄCYCH! JEST ZBYT MOCNA! 2.DO NOT DOUBLE DROP! czyli NIE ŁYKAJ WIECEJ NIZ JEDNĄ! 3.JEJ MOC UWALNIANA JEST STOPNIOWO, PIERWSZA FAZA PRZYCHODZI DOPIERO PO 2h. 4.DZIALA JAK KOMBINACJA SPEEDA i EXTASY. POCISZ SIĘ, MASZ LOVE i POWERA PRZEZ MINIMUM 5h. 5.ZJAZD JEST i JEST ON DUŻY, TAKI JAK PO KILKU ZWYKLYCH TABLETACH. 6.MOZESZ NIE SPAĆ MAXYMALNIE 3 DOBY PO ZAŻYCIU. Diablo jest rewelacyjnym produktem, bo tak jak go reklamują - tak działa. Szybko rosnąca popularność może być jednak gwoździem do trumny. Zrobił się mały szum medialny wokół Diabełków (m.in. mówiono o nich w Panoramie TVP2) i jak znam życie - jest tylko kwestią czasu kiedy staną się w Polsce nielegalne :( PLUSy: - Diablo nie jest skażone innymi, niepotrzebnymi chemicznymi świństwami dodawanymi do nielegalnych dropsów; - daje większego kopa niż nielegalne extasy; - bardzo długo trzyma; - jest tańsze od nielegalnych piguł (moc: 1 Diablo = minimum 5 nielegalnych pixów). MINUSY: - duży zjazd. Jedzcie póki możecie , smacznego :D" - opisuje swoje wrażenia Michał.

 

Michał w swojej recenzji napisał bardzo istotną rzecz.  "zybko rosnąca popularność może być jednak gwoździem do trumny. Zrobił się mały szum medialny wokół Diabełków (m.in. mówiono o nich w Panoramie TVP2) i jak znam życie - jest tylko kwestią czasu kiedy staną się w Polsce nielegalne :(". Wycofanie tychże produktów z rynku nie będzie takie proste. Nawet dodanie składników tych tabletek na listę substacji zakazanych w Polsce mało da, gdyż producenci tych preparatów stworzą bardzo szybko identyczny produkt jednak z innych chemicznych składników, które nie są jeszcze zakazane. To jak walka z wiatrakami.

 

Moim skromnym zdaniem faszerowanie się tego typu produktami czy narkotykami jest w głównej mierze dla ludzi, którzy nie potrafią bawić się normalnie, naturalnie, na czysto. Odwiedzam dużo imprez klubowych i jest na nich naprawdę bardzo dużo wartościowych, normalnych ludzi, którzy potrafią się dobrze bawić bez dodatkowych wspomagaczy. Myślę, że taki wizerunek polskiej sceny klubowej powinniśmy tworzyć oraz promować.