Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
Re: Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
co do piwa no cóż to co piłem na Soundtropolis to przeszło granice przyzwoitości... ani woda ani piwo
a ceny cóż... europejskie....
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
Re: Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
Ja jak kupowalem to puszek juz nie bylo... tamto masakra ta woda z tego stawu chyba by byla smaczniejsza
dobre piwo na evencie to piłem tylko na Sunrisie ale tam to tylko puszkowe było
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
Re: Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
i znow po Mayday...
Cyberpunkers, Turntablerocker, Klaudia, Felix, Westbam najlepsze sety.
Rush bardzo slabo zagral.
Generalnie nabiegalem sie po tych scenach i wybralem co najlepsze
a piwa w puszce niertety brak.. Jedynie reds, takze zostalo picie bacardi bo tylko to tam mialo jakis procent
Generalnie na plus bo klimat jak zawsze no i 30 min Mdmbers of Mayday ... pieknie.
Pozostaje czekac znow do przyszlego roku 
Re: Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
i znow po Mayday...
Cyberpunkers, Turntablerocker, Klaudia, Felix, Westbam najlepsze sety.
Rush bardzo slabo zagral.
Generalnie nabiegalem sie po tych scenach i wybralem co najlepsze
a piwa w puszce niertety brak.. Jedynie reds, takze zostalo picie bacardi bo tylko to tam mialo jakis procent
Generalnie na plus bo klimat jak zawsze no i 30 min Mdmbers of Mayday ... pieknie.
Pozostaje czekac znow do przyszlego roku 
Re: Mayday 2011 Twenty Young - 10/11/2011 - Spodek - Katowice
Pierwsze MAYDAY za mną. Zacznę może od scen. Po wejściu na teren imprezy zrobiliśmy rozeznanie po poszczególnych scenach. Lodowisko żywcem zdjęte z Soundtropolis tylko w skali 2:1 czyli zaskoczenia jako tako dla mnie nie było. Sala gimnastyczna - fajna kameralna scena, dla mnie bardziej do odpoczynku niż do jakiejś intensywnej zabawy. Jeżeli chodzi o spodek to mimo wszystko liczyłem na coś więcej światło owszem świetne. do tego widać było że obsługują go ludzie naprawdę ogarnięci w sprawie, jednak sam pomysł na scenę nie powalał. Nie wiem czy to za względu na charakter imprezy typowy dla muzyki techniczno czy po prostu to był szczyt możliwości organizatorów. Poruszanie po spodku bez większych problemów. Ochrona profesjonalna bez żadnej spiny. Jedyny minus to te piwo na zewnątrz... Można tylko westchnąć co się w tym kraju dzieje żeby nie można było piwa wypić w cywilizowanych warunkach tylko jak bydło w jakimś chlewie. Ścisk obłędny, dodając do tego przeciąg bo wiało też fajnie momentami.... mróz na dworze jakieś kilka stopni piwo to się dziwie że zawału płuc nie dostałem na miejscu, widocznie przepisy odnośnie imprez masowych się nie zmieniły bo nie chce mi się wierzyć, że organizatorzy by celowo tak nie ludzko postąpili... Dalej, ceny ogólnie w porządku bez jakiejś przesady. No i muzyka na koniec. Impreza jakby ugruntowała mój gust. Jestem trancowcem i nic tego nie zmieni
Nie ukrywam, że trochę się tam nudziłem. Soundtropolis to jednak było coś innego. Byłem na setach Klaudii Gawlas, Chris Liebinga, Len Fakiego, Cyberpunkers, MofM i krótkie epizody na innych dj'ach o których nie będę wspominał. Część MofM bardzo fajna, przegląd hymnów z ostatnich dwudziestu lat z świetną oprawą wizualną czuło się tą dwudziestoletnią tradycję w powietrzu
Klaudia, Chris, Len, sety mi się podobały ale jakoś nie wkręcały na tyle, że mogłem się na okrągło przy nich bawić. Dopiero Cyberpunkers... można powiedzieć, że na takie coś czekałem... zostałem wręcz wyrwany z trybuny przez te ich połamane mocne dźwięki, świetny energiczny set, który wycisnął mi z organizmu całą energię i przeleciał jakby w jednej chwili, zero zamulania. Najlepsze 1.5 godziny z całej imprezy
Podsumowując, podkreślam, że porównania nie mam z żadną tego typu imprezą, jak i gust muzyczny jednak mam inny, w skali oczekiwań 1-10 to takie mocne 7 by ode mnie dostali. Organizacyjnie było bardzo dobrze tylko zróbcie coś z tym piwem! Urok i klimat, widać, że impreza ma. Czuło się, że Mayday to styl życia i coś więcej niż jedna noc 
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
















