DJ Magazine - marzec 09 nr 16 Drukuj
środa, 15 lipca 2009 13:37


 

 

Kobiety nam uciekają!

Zeszłoroczny numer na Dzień Kobiet był Waszym zdaniem bardzo sexy, więc tym razem również dominują panie. Poza 12 stronami z kobietami, mamy jeszcze jeden motyw przewodni czyli patriotyzm (nie mylić z tym lansowanym przez LPR*). Rok temu prezentowaliśmy didżejki z różnych krajów, a teraz w dziale Hot Stuff znajdziecie tylko panie made in Poland: zapraszamy na bliskie spotkania
z Carlą Rocą, Joaną, Patrysią, Mo-J i Pati Yang. Polecamy też poczet didżejek polskich, gdzie znalazło się miejsce dla 20 postaci, w tym jedną live actówkę (?!). Kobiety opowiadają o przerabianiu gramofonów, rzucaniu pracy dla decków, Monty Pythonie, spaniu na szafie, jedzeniu bigosu, a także o tym, co je oburza (np. papier w toalecie pod koniec imprezy, polityka albo eurodance) i odurza (niski męski wokal, molekuła, zapach świeżo zaparzonej kawy).

Ten numer DJmaga jest historyczny, przełomowy i sensacyjny ze względu na pierwszą polską okładkę. Carla Roca na klubowej scenie jest już od dekady, zna ją każdy – nawet jeśli nie znosi muzyki techno w obłędnych prędkościach. Zapraszamy więc w podróż do złotych czasów klubów Kanty i MO, i do Londynu, gdzie aktualnie mieszka i pracuje Karolina. Swoją drogą zwróćcie uwagę na niebezpieczną tendencję uciekania zdolnych pań z Polski – Magda i Margaret Dygas funkcjonują w wielkim świecie już od wielu lat, Carla na Wyspach jest od roku, niedawno do Berlina wyprowadziła się Lady Ka, podobne plany ma Joana… Źle się dzieje? Dla nich pewnie dobrze, więc pozostaje życzyć im szczęścia i powodzenia.


Jeżeli chodzi o patriotyczny charakter tego numeru, to poza polskimi kobietami opowiadającymi o polskim szołbiznesie i nie tylko, Marcin Piątyszek opowiada
o polskich audycjach radiowych w eterze i sieci. Zawczasu ostrzegam – jest ich tak mało, że można by pomyśleć, że to tylko pierwsza część sagi… Z drugiej strony po co nam setki audycji i rozgłośni, skoro kilka dobrych może przecież starczyć nam do szczęścia i skutecznie wypełnić tydzień wrażeniami? (staram się patrzeć na kwestię optymistycznie). Jeżeli sami aktywnie działacie w tej sferze i czytacie te słowa oburzeni brakiem wzmianki na Wasz temat, dajcie znać – na pewno znajdzie się miejsce w przyszłości. Promowanie polskiej sceny i krajowych inicjatyw to nasz priorytet od samego początku i tak zostanie. No właśnie - w ostatnich tygodniach zaskoczyły nas opinie na djmag.pl, że zbyt mocno promujemy Polaków (!). Że nie zasłużyli, że są lepsze nagrania na rynku i w ogóle. Wierzymy jednak, że te „lepsze nagrania” od zagranicznych artystów potraficie sami wytropić, a my jako jedyne takie pismo w kraju, czujemy się w obowiązku przedkładać rodzime kąski nad światowe. Przy czym wierzcie nam, że nie bierzemy wszystkiego co popadnie, wyciągamy na światło dzienne tylko te najciekawsze rzeczy – gdyby pisać o wszystkich (wtedy byśmy mogli sobie populistycznie pojeździć po tych, którzy jeszcze sobie nie radzą, ale nie chcemy), na postacie z zagranicy mogłoby w ogóle zabraknąć miejsca. Tyle ode mnie w tym temacie – rzućcie jeszcze okiem na sondę „polskość polskiej muzyki” na stronie 31. Poza tym w tym miesiącu zatrzęsienie męskich duetów: Minilogue, Infected Mushroom, Booka Shade, Sound Players, Groove Armada, Catz N’ Dogz, Groove Armada, Commix i Rank 1 - tak się jakoś złożyło. yczę miłego czytania i poprawy pogody na bardziej wiosenną. Już za miesiąc zaczynamy wychodzić na świeże powietrze i wyglądać festiwalowego sezonu. Pozdroz.

Marcin Żyski / redaktor naczelny